
Tragiczne wieści obiegły polskie media. W poniedziałek doszło do wypadku w Zielonej Górze. Ofiarami została trójka kobiet, a jednej z nich nie udało się uratować. Prokuratura i śledzczy badają okoliczności dramatu. Zmarła miała zaledwie 28 lat.
ragiczny wypadek w Zielonej Górze. Jedna z ofiar nie żyje
Do koszmarnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 9 marca w Zielonej Górze. Balon z trzema osobami na pokładzie nieoczekiwanie zahaczył o budynek przy ulicy Krzywoustego. Jedna z pasażerek wypadła na dach, a dwie pozostałe wylądowały uszkodzoną maszyną na ulicy Chrobrego. Służby ratownicze dotarły do poszkodowanych, ale tylko dwie kobiety udało się uratować. Trafiły do szpitala, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 28-latka, która trafiła na dach zmarła pomimo próby reanimacji przez medyków.
Prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych rozpoczęła śledztwo, które ma określić przyczyny i okoliczności wypadku. Do opinii publicznej przekazano informację o śmierci jednej z uczestniczek katastrofy. Jagoda Gancarek była znaną postacią w polskim lotnictwie. Branża pogrążyła się w żałobie i wspomina oddanie młodej kobiety. To ogromna tragedia.
Kobieta, która wypadła z kosza balonu, była reanimowana, jednak pomimo podjętych czynności ratunkowych nie udało się przywrócić jej funkcji życiowych. Prokurator przeprowadził oględziny miejsca jej znalezienia na dachu budynku, a ciało zostało zabezpieczone w celu przeprowadzenia sekcji zwłok — przekazała prok. Ewa Antonowicz.
Jagoda Gancarek nie żyje. Miała zaledwie 28 lat
Jagoda Gancarek swoją pasję do lotnictwa odkryła już w liceum. Była doświadczonym pilotem, instruktorem samolotowym, a także Mistrzynią Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie. Licencję na latanie balonami zdobyła w maju ubiegłego roku. Wiadomość o tragicznym wypadku z jej udziałem pojawiła się na profilu Aeroklub Ziemi Lubuskiej, z którym współpracowała.
Z ogromnym smutkiem zawiadamiamy o tragicznej śmierci naszej koleżanki, pilotki Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, Jagody Gancarek. Jagoda realizowała swoje pasje jako instruktorka samolotowa. Latała też jako pilotka samolotów przeciwpożarowych. Miała duże doświadczenie lotnicze i tym doświadczeniem dzieliła się z innymi. W ubiegłym roku Jagoda zdobyła tytuł Mistrzyni Polski Kobiet na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie — będziemy ją pamiętać za pasję i serdeczność, a przede wszystkim za szeroki uśmiech i miłość do latania. Jej zaangażowanie i lotniczy entuzjazm napędzał również nasze działania. Myślami jesteśmy z jej rodziną, przyjaciółmi oraz wszystkimi członkami Aeroklubu Ziemi Lubuskiej. Składamy najgłębsze kondolencje – przekazano.
Co więcej, 28-latka angażowała się w pomoc innym. Jej działalność była wzorem dla innych.
Zobacz więcej: „Mam mniejsze szanse umrzeć”. Dramat syna Emiliana Kamińskiego. Trudno uwierzyć w to, co się dzieje
Jagoda Gancarek pomagała innym. Była szybsza od straży pożarnej
Jagoda Gancarek brała udział w akcjach z samolotem przeciwpożarowym „Antek”, czyli AN-2. Takie loty często odbywają się na niskich wysokościach, nawet do 10 metrów nad koronami drzew. Najważniejsza jest wtedy precyzja oraz skupienie. Często była pierwsza na miejscu zdarzenia, nawet przed strażą.
Musimy wtedy sami ocenić, gdzie zrzucić wodę. Zdarza się, że po prostu nikogo jeszcze nie ma na miejscu, a my już lecimy – wspominała w rozmowie dla meritano.pl.
Choć 28-latka angażowała się w świat lotnictwa, często spotykała się ze stereotypowym spojrzeniem na zawód pilota. Robiła, co mogła, by udowodnić innym swoją wartość.
Słyszałam teksty typu: „co tu będzie baba robić”, „to nie dla kobiet”, „jesteś za mała”. […] Ale z czasem okazało się, że jednak da się mnie wpuścić za stery. I że nie jest „aż tak źle” – żartowała.
Jagoda Gancarek zginęła w tragicznym wypadku powietrznym 9 marca 2026 roku. Miała 28 lat. Pozostałe dwie ofiary zdarzenia trafiły do szpitala.