
Wstępu na podkartuski cmentarz broni policyjna taśma. Pod osłoną nocy na nekropolii w Niestępowie (woj. pomorskie) doszło do bulwersujących scen. Dramat ujawnili nad ranem pierwsi odwiedzający cmentarz. – Jesteśmy głęboko poruszeni brakiem szacunku do miejsca spoczynku naszych bliskich – przekazali przedstawiciele sołectwa.
Niestępowo. Uszkodzone nagrobki na cmentarzu
Z przykrością informujemy, że minionej nocy [12/13 marca – przyp. red.] doszło do aktu dewastacji na naszym parafialnym cmentarzu. Jesteśmy głęboko poruszeni skalą zniszczeń, brakiem szacunku do miejsca spoczynku naszych bliskich
– poinformowało sołectwo Niestępowo.
Jak podkreślono, sprawę zgłoszono na policję.
Trwają czynności mające na celu ustalenie sprawców. Jeśli ktokolwiek posiada jakiekolwiek informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu tej sprawy, bardzo prosimy o pilny kontakt z parafią lub bezpośrednio z policją
Groby, jak podał “Express Kaszubski”, były pozbawione krzyży oraz innych miedzianych i metalowych elementów. Doszło do kradzieży na wielką skalę. Mieszkańcy Niestępowa nie kryją emocji.
Skala i sposób działania sprawców sugerują, że nie był to zwykły skok „na złom”, a zaplanowana manifestacja
– powiedzieli “Expressowi Kaszubskiemu” mieszkańcy Niestępowa.
Brak słów;
Skandal, żeby okradać zmarłych;
Okradanie cmentarza to dno level expert
Sprawą zajęły się służby. Na miejscu pracował technik kryminalistyki.
Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie dokładnego czasu zdarzenia, jego przebiegu oraz sprawców. Ze wstępnych ustaleń wynika, że na terenie nekropolii doszło do uszkodzenia części nagrobków, a także kradzieży metalowych elementów znajdujących się na grobach
– przekazała “Expressowi Kaszubskiemu” kartuska policja.
Mundurowi nie potwierdzili, by zdarzenie mogło mieć charakter ideologiczny lub prowokacyjny.
Jak się okazało, to niejedyna kradzież na terenie pomorskich nekropolii. Na cmentarzu w Wejherowie również okradziono groby z metalowych elementów. Jak podał tvn24.pl, takich nagrobków miało być 67. “Prawie z każdego coś zabrali” – podkreślili mieszkańcy.
Policja sprawdza, czy oba zdarzenia są ze sobą powiązane. I apeluje o pomoc.