
Michał Szpak nie należy do grona gwiazd, które na prawo i lewo opowiadają o swoim życiu prywatnym, a zwłaszcza sferze uczuciowej. W najnowszym wywiadzie, ku zaskoczeniu wielu, otworzył się na temat byłego związku i rozstania, które odcisnęło na nim piętno. Jak sam przyznał, przez długi czas nie wyobrażał sobie życia z kimś innym.
Michał Szpak poruszył w piosence temat swojego rozstania
Michał Szpak zaczynał swoją karierę od udziału w programie “X Factor” i choć go nie wygrał, i tak udało mu się odnieść sukces komercyjny.
Od czasu jego debiutu na małym ekranie minęło już piętnaście lat i przez ten czas Szpak umocnił swoją pozycję w branży. Właśnie wydał nowy singiel “Fire”, który zapowiada jego nowy, czwarty album.
Piosenka opowiada o pewnej relacji, która, jak się okazuje, pośrednio była jego historią. Z tą jednak różnicą, że zakończenie jest zupełnie inne. To zresztą pierwszy raz, kiedy Michał Szpak tak mocno otworzył się na temat swojego byłego związku, o którym mało kto w ogóle wiedział.
“Śpiewam o walce o bardzo ważną dla mnie relację. Tylko w ‘Fire’ zakończyła się ona happy endem, w moim życiu – nie do końca. Chociaż po czasie stwierdzam, że nie mogę tak powiedzieć. Owszem, miłość nie przetrwała, ale rozstaliśmy się i zostaliśmy przyjaciółmi. Myślę, że to też jest sukces” – wyznał w najnowszym wywiadzie dla “Plejady”.
Nie wiedział, na czym stoi
Michał Szpak dotąd nie był zbyt wylewny w kwestii swojego życia osobistego, a zwłaszcza uczuciowego. Jeśli nawet był w związku, nie upubliczniał tego faktu. Teraz jednak postanowił otworzyć się na temat wspomnianej relacji, która jest już zamkniętym rozdziałem.
Przyznał, że przez długi czas nie wyobrażał sobie życia z kimkolwiek innym.
“To była najważniejsza, najdłużej trwająca i wzbudzająca największe emocje relacja w moim życiu. A jednocześnie – najbardziej zatruta. Przez długi czas to, co było między nami, było niedopowiedziane. Czułem się jak w więzieniu. Mimo że miałem mnóstwo okazji do poznania kogoś nowego czy flirtu, byłem lojalny i uczciwy. Byłem zablokowany przez uczucia do tej osoby, co było strasznie toksyczne. Nie do końca wiedziałem, na czym stoimy, ale nie wyobrażałem sobie życia z kimś innym. Dużo mnie to kosztowało” – wyznał “Plejadzie”.
Wyjaśnił także, że związek trwał rok, a on sam po czasie zorientował się, że zbyt idealizował tę relację. Na szczęście zdołali dojść do porozumienia i dziś nie mają wobec siebie żadnych pretensji. Wręcz przeciwnie.
“Skonfrontowałem swoje wyobrażenia z rzeczywistością i okazało się, że jednak nie jesteśmy sobie pisani. Przetransformowaliśmy naszą relację w przyjaźń. Bardzo się cieszę, że właśnie tak się stało. To było uwalniające. W końcu poczułem się wolny i mogłem swobodnie otworzyć się na nowe relacje” – powiedział.