
Dramat, który rozegrał się w niewielkiej Gorzycy, poruszył lokalną społeczność. Pani Agnieszka Pajor i jej mama w jednej chwili straciły dach nad głową — konstrukcja budynku uległa zawaleniu, czyniąc dom niezdatnym do zamieszkania.
W lutym 2026 r. zawalił się dach jej rodzinnego domu koło Lubina (woj. lubuskie). Budynek, w którym mieszkała od pokoleń, nie nadaje się już do remontu. Konieczna jest rozbiórka. Pani Agnieszka z mamą muszą mieszkać u znajomych w Krzeczynie Małym. To jednak nie koniec dramatu mieszkanki Gorzycy. Pół roku temu straciła ukochanego syna Łukasza (28 l), który cierpiał na poważną wadę serca, a nagle zachorował też na nowotwór.
Mimo ciężkiej choroby opiekował się zwierzętami, które bardzo kochał. Jego marzeniem było zamieszkać w nowym domu i mieć swój pokój. Choroba okazała się jednak silniejsza. Pani Agnieszka do końca wierzyła, że jej syn wyzdrowieje.
Pani Agnieszka i jej mama mają jedno marzenie
Mieszkańcy Gorzycy poruszeni tragedią, jaka spotkała kobietę i jej mamę, ruszyli z pomocą. Na miejscu był również reporter “Faktu”, który rozmawiał z panią Agnieszką.
— Zasoby finansowe się kończą, była też pomoc ze strony gminy.Sąsiedzi pomagają, a pani Agnieszka miała również swoje oszczędności, wszystko niestety się kończy.Cały dobytek zabezpieczyli strażacy-ochotnicy. Stąd właśnie tutaj zorganizowaliśmy tę zbiórkę dla pani Agnieszki — mówi pani Monika Hajduk-Wach z rady sołeckiej wsi.
— Proszę o pomoc ze szczerego serca. Gdybym miała te pieniądze, to bym nie prosiła — apeluje pani Agnieszka Pajor z trudem powstrzymując łzy. — Jest to dla mnie bardzo ważne, żebym miała kąt i mogła przeżyć żałobę po swoim synu. Nic nie wskazywało na to, że umrze. Był takim dobrym dzieckiem, wszystkim pomagał — opowiada.
Osoby chcące wesprzeć panią Agnieszkę mogą dołączyć do zbiórki i przyczynić się do dokończenia budowy jej domu, a także dać jej nadzieję na lepsze jutro. Link do zrzutki: Twoja pomoc na budowę domu to dla nas nadzieja!
Zobacz też: