
Prokuratura zabrała głos w sprawie 57‑letniego kierowcy, który usłyszał zarzuty po śmiertelnym potrąceniu Łukasza Litewki. “Fakt” zapytał śledczych o ewentualne badania psychiatryczne podejrzanego. — Nie ignorujemy żadnej sfery zdrowia, która mogła wpłynąć na zdolności motoryczne kierowcy — powiedział prok. Bartosz Kilian.
57‑latek współpracuje ze śledczymi i przyznał się do winy. W sobotę sąd zdecydował o jego 3-miesięcznym areszcie, z możliwością opuszczenia go po wpłaceniu poręczenia majątkowego. Prokuratura złożyła już zażalenie na tę decyzję.
Wypadek Łukasza Litewki. Kolejne badania dla 57‑letniego kierowcy?
W piątek zatrzymany przeszedł badania mające ocenić jego stan zdrowia. Prokuratura poinformowała, że lekarze nie stwierdzili przeciwwskazań do udziału w czynnościach procesowych ani do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej. Według badań ogólny stan zdrowia podejrzanego jest dobry, mimo wcześniejszych informacji o jego zasłabnięciu.
W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu potwierdził “Faktowi”, że badania będą kontynuowane. — Badania były szeroko zakrojone, nie pomijamy żadnej sfery zdrowia, która mogłaby mieć wpływ na zdolności motoryczne kierowcy — powiedział prok. Kilian, pytany wprost o badania psychiatryczne. Dodał, że nie może ujawniać szczegółów ze względu na wrażliwe dane i tajemnicę lekarską. — Będziemy kontynuować badania kompleksowo — zaznaczył.
Nie żyje Łukasz Litewka. Tragiczne kulisy śmiertelnego potrącenia
Do wypadku doszło w czwartek 23 kwietnia. Według ustaleń 57‑letni kierowca z Sosnowca zjechał swoim Mitsubishi na przeciwległy pas i uderzył w jadącego z naprzeciwka na rowerze posła Łukasza Litewkę, który mimo reanimacji zmarł. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Prokuratura uznała, że naruszył zasady ruchu drogowego i nieumyślnie doprowadził do tragedii.
Podejrzany przyznał się, tłumacząc zdarzenie omdleniem, rozkojarzeniem lub brakiem pamięci. Śledczy ocenili jednak, że te wyjaśnienia mogą być jedynie linią obrony i budzą wątpliwości. Wniosek o areszt uzasadniono m.in. grożącą mu karą oraz obawą matactwa.