
Ledwie Łukasz Nowicki pojawił się w “Sanatorium miłości”, a już wywołał wielkie poruszenie. Niespodziewana wizyta aktora zaskoczyła seniorów, którzy mieli do wykonania niecodzienne zadanie. Czy porady prowadzącego “Pytanie na śniadanie” pomogą im w zdobyciu ukochanej kobiety? Wszyscy na to liczą.
Najnowszy sezon “Sanatorium miłości” trwa w najlepsze. Ostatni odcinek randkowego show dla seniorów niespodziewanie zaszczycił swoją obecnością Łukasz Nowicki. Aktor pojawił się znienacka i wywołał wielkie poruszenie.
Wszystko zaczęło się od tego, że Marta Manowska zaprosiła wszystkich kuracjuszy z do uczestniczenia w niezwykłym warsztacie.
“Chciałabym, żeby trochę wyszły nasze emocje, które przekazujemy najlepiej czynem. Ale może zanim przejdziemy do czynów, to najpierw słowem?” – powiedziała z uśmiechem prowadząca program.
Wielkie poruszenie w “Sanatorium miłości”. Znienacka pojawił się Łukasz Nowicki
Zaraz po tych słowach seniorzy zobaczyli Łukasza Nowickiego. Uwielbiany aktor i prezenter nie po raz pierwszy pojawił się w “Sanatorium”. Jego obecność zaskoczyła kuracjuszy.
“Panowie, przeniesiemy się w świat poezji” – powiedział swoim charakterystycznym, niskim głosem gość odcinka, po czym szybko zgasił ciche protesty jednego z seniorów
Wszyscy uczestnicy mieli za zadanie przeczytać swój fragment wiersza tak, by zrobić wrażenie na wybranej pani. Łukasz Nowicki podpowiadał: “Ważna w interpretacji jest dykcja. Można przeciągnąć, wejść w przydech, chrypkę”.
Mówiąc wprost, chodziło o to, by poezji nie recytować, ale wypowiedzieć słowa poety najprościej – tak, jakby były skierowane właśnie do jednej, konkretnej kobiety. Mike poradził sobie świetnie, ale nic dziwnego, bo później wyznał:
“Lubię poezję. Troszkę piszę, dużo czytam, bo jestem romantykiem“.