
W szpitalu przebywa mężczyzna, któremu udało się przeżyć pożar przy ulicy Paryskiej w Skarżysku-Kamiennej. Do zdarzenia doszło nad ranem w środę 4 marca. Lekarze oceniają stan poszkodowanego jako bezpośrednio zagrażający życiu. Żywioł pochłonął trzy ofiary śmiertelne, a służby pracują teraz nad potwierdzeniem tożsamości zmarłych kobiety i dwóch mężczyzn.
Prokuratura bada przyczyny pożaru przy ulicy Paryskiej
Postępowanie wyjaśniające okoliczności dramatu, który rozegrał się około godziny 5:30, toczy się pod ścisłym nadzorem prokuratora. Głównym zadaniem śledczych jest teraz precyzyjne określenie źródła ognia. Biegli muszą jednoznacznie ocenić, czy pożar był efektem celowego podpalenia, czy jedynie nieszczęśliwym zaprószeniem ognia.
– Dzisiaj rano około godziny 5:30 skarżyska komenda została poinformowana o pożarze pustostanu. Ujawniono zwłoki trzech osób, czwarta osoba sama się ewakuowała, jest to mężczyzna w wieku 42 lat w stanie zagrożenia życia. Na chwilę obecną nie są znane przyczyny zdarzenia, trwają czynności z udziałem prokuratury. Trwa ustalanie personaliów osób, które poniosły śmierć – powiedziała Radiu ESKA Anna Sławińska, oficer prasowy KPP w Skarżysku-Kamiennej.
– Na miejsce natychmiast zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej. Po przybyciu pod wskazany adres ratownicy zastali płonący, drewniany budynek. Strażacy wydobyli trzy osoby nieprzytomne z płonącego budynku i przekazali zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety lekarz stwierdził zgon wszystkich trzech osób, byli to dwaj mężczyźni i jedna kobieta. W trakcie prowadzonych działań służby udzieliły także pomocy medycznej mężczyźnie, który ewakuował się z płonącego budynku przed przybyciem ratowników – dodał Marcin Bajur z KW PSP w Kielcach.
Tragiczne statystyki pożarów w Skarżysku-Kamiennej
Biorąc pod uwagę liczbę osób, które straciły życie, mamy do czynienia z jednym z najtragiczniejszych zdarzeń w powiecie w ostatnich latach. Jest to szósty przypadek od 2010 roku, w którym śmierć poniosły przynajmniej dwie osoby.
