
Kilka dni temu doszło do prawdziwego dramatu, kiedy poszukiwania zaginionej Magdaleny Majtyki zakończyły się tragicznym finałem. Sprawa zaginięcia i śmierci artystki w tajemniczych okolicznościach wciąż rodzi wiele pytań i budzi ogromne emocje. Okazuje się, że w sprawie ma zostać przesłuchania policja oraz istnieje możliwość, że wątek ewentualnych nieprawidłowości czy opóźnienia w działaniach służb może zostać sprawdzony.
aginięcie i śmierć Magdaleny Majtyki
Od kilku dni cała Polska jest wstrząśnięta sprawą Magdaleny Majtyki. Znana aktorka filmowa, serialowa i teatralna zaginęła 4 marca. Tego dnia miała wizytę u dentysty oraz spotkania zawodowe i nic nie zwiastowało, że rozegra się później prawdziwy dramat.
Ostatni kontakt, jaki nawiązała z bliskimi, odnotowano w godzinach południowych. Miała także odwiedzić koleżankę w Sulimowie, a policjanci potwierdzili, że jej telefon logował się w pobliżu tego miejsca do sieci. Następną aktywność odnotowano wieczorem, między godziną 21:30 a 22:00, w pobliżu ulicy Karkonoskiej we Wrocławiu, a później ślad po niej zaginął. O pomoc w zalezieniu Magdaleny apelował także zrozpaczony mąż.
Zobacz więcej: Ujawniono, gdzie aktorka „Na Wspólnej” była tuż przed śmiercią. Niewiarygodne, co ustalono
Policja tłumaczy się, dlaczego nie szukano od razu zaginionej w pobliżu samochodu
Warto wspomnieć, że pierwsze poszlaki dotyczące zaginionej Magdaleny Majtyki pojawiły się następnego dnia, gdy ktoś zgłosił rozbity samochód w lesie pod Biskupicami Oławskimi. Służby przyjechały na miejsce, ale pojazd był pusty. Policja twierdzi, że początkowo nie miała informacji, aby był on powiązany z zaginięciem czy przestępstwem, a zgłoszenie zaginięcia nastąpiło kilka godzin później niż odnalezienie samochodu.
Wykonano także sprawdzenia w policyjnych systemach informatycznych i pojazd nie figurował jako skradziony. Na tę chwilę, nie było również informacji o zaginięciu osoby mogącej mieć związek z tym samochodem, bo zawiadomienie takowe zostało zgłoszone kilka godzin później w jednym z wrocławskich komisariatów. Funkcjonariusze otrzymali je przed godziną 14.00 i od razu przystąpili do działań poszukiwawczych, które prowadzone były wieloobszarowo – przekazała Wrocławska Policja.
Służby tłumaczą, że poszukiwania aktorki w obrębie jej pojazdu nie zostały od razu przeprowadzone, ponieważ na tamten moment nie mieli takich informacji, aby samochód był powiązany z zaginięciem Magdaleny Majtyki. Kiedy pojawiły się informacje, że zaginiona mogła przebywać w tamtych okolicach, natychmiast podjęto decyzję o rozpoczęciu poszukiwań i wrócono na miejsce zdarzenia.
Gdy Komenda Powiatowa Policji w Oławie otrzymała informacje, że poszukiwana przez wrocławskich funkcjonariuszy kobieta mogła przebywać w rejonie Biskupic Oławskich, policjanci niezwłocznie pojechali w rejon, gdzie sprawdzany był pojazd i rozpoczęli tam sprawdzenia pobliskiego terenu. Podkreślić należy, że w momencie pierwszej interwencji związanej z pozostawionym pojazdem, nie było żadnych przesłanek wskazujących na to, że ujawniony samochód może mieć związek z zaginięciem lub przestępstwem, dlatego czynności zostały przeprowadzone adekwatnie do posiadanych wówczas informacji – czytamy.
Ostatecznie ochotnicza straż pożarna znalazła ciało Magdaleny Majtyki w piątek, 6 marca 2026 roku, około 200 metrów od auta. Teraz śledczy zadają sobie pytania, dlaczego kobieta zjechała z głównej drogi i wybrała leśną trasę oraz czy gdyby służby od razu rozpoczęły poszukiwania wokół pojazdu, to czy aktorka jeszcze by żyła?
Prokuratura planuje przesłuchać policję
Portal „Wrocław Super Express” informuje, że w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki pojawiły się wątpliwości dotyczące tego, czy działania służb w pierwszej fazie poszukiwań nie były opóźnione. Dlatego sprawę ma przeanalizować prokuratura, a policja ma zostać przesłuchana.
O tym, czy będzie jakieś postępowanie sprawdzające, zdecyduje prokurator referent oddelegowany do tej sprawy. Zakładam, że stanie się to po przesłuchaniu policjantów – powiedział nam prokurator Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna.