
To była zbrodnia, której niemal każdy szczegół został udokumentowany z przerażającą precyzją. Przez siedem godzin, od 2.00 w nocy do 9.30 rano, sprawca rejestrował na urządzeniu cyfrowym tortury, jakim poddawał swoją wieloletnią partnerkę. Na nagraniu słychać błagania kobiety o litość, dźwięk rozrywanej taśmy klejącej i odgłosy brutalnej napaści. Polonijne media podają, że ofiarą tej wstrząsającej zbrodni na przedmieściach Chicago była 43-letnia Polka.
Podczas rozprawy aresztowej, która odbyła się w piątek, 8 maja, prokurator zaznaczył, że najbardziej drastyczny fragment pochodzi z ostatnich czterech minut nagrania. To właśnie wtedy oskarżony Kevin D. Motykie miał dusić ofiarę i wypowiedzieć do niej słowa: “to potrwa 30 sekund, pomyśl o czymś miłym”. Chwilę później kobieta już nie żyła.
Polska pielęgniarka budująca życie w Ameryce
Śledczy w ujawnionych publicznie dokumentach identyfikują ofiarę jako 43-letnią Katherine “Kat” Torbick. Polonijne media, w tym portal deon24.com, jednoznacznie informują, że była ona Polką.
Katherine od lat układała sobie życie w Stanach Zjednoczonych. Mieszkała w Schaumburgu na przedmieściach Chicago. Bliscy wspominają ją jako kobietę niezwykle pracowitą i całkowicie oddaną rodzinie. Pracowała jako pielęgniarka gastroenterologiczna z ponad 20-letnim doświadczeniem, a dodatkowo była związana z medycznym spa w Algonquin. Brała kilka etatów, by zapewnić godne życie swojemu 12-letniemu synowi, który był dla niej całym światem. Współpracownicy zapamiętali ją jako osobę pełną ciepła, energii i autentycznej troski o innych.
7-godzinny horror i zazdrość w tle
Z ustaleń prokuratury oraz relacji CBS News Chicago wynika, że motywem zbrodni była chorobliwa zazdrość. Para spotykała się przez 10 lat, jednak niedawno Katherine próbowała zakończyć ten związek i zaczęła widywać się z kimś innym.
30 kwietnia 2026 r. Motykie miał zaatakować ją w ich wspólnym domu, oskarżając o zdradę. Podczas siedmiogodzinnego ataku Katherine była krępowana kajdankami i taśmą, bita oraz gwałcona. Sprawca, będący pod wpływem silnych leków i prawdopodobnie alkoholu, ignorował jej prośby o uwolnienie, zapowiadając, że ją zamorduje.
40 wizyt policji i niewykorzystana szansa
Oficjalny komunikat policji w Schaumburg oraz ustalenia dziennikarskie rzucają cień na działania służb przed tragedią. Katherine już wcześniej padła ofiarą brutalności mężczyzny. W marcu miał próbować wydłubać jej oczy i grozić nożem, zmuszając ją do napisania listu pożegnalnego do syna.
Mimo wydanego nakazu aresztowania, sprawca nie został zatrzymany. Policja przyznała, że od czasu marcowego incydentu sprawdzała dom ofiary co najmniej 40 razy, a także inne lokalizacje, ale nie znalazła oskarżonego. Tymczasem, jak wynika z dokumentów sądowych, Motykie wciąż tam mieszkał i tam właśnie dokonał zabójstwa.
Przeszłość sprawcy i finał w sądzie
Kevin D. Motykie nie był postacią nieznaną organom ścigania. Miał na swoim koncie trzy nakazy ochrony wydane przez inne osoby, w tym byłą żonę i brata, znanego chirurga plastycznego, z którym toczył spór o majątek firmy.
Obecnie 56-latek usłyszał zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia oraz kwalifikowanej napaści seksualnej. Decyzją sądu pozostaje w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na 29 maja 2026 r.
Przyjaciele Katherine, by uczcić jej pamięć, organizują zbiórki i szkolenia dotyczące przemocy domowej, mając nadzieję, że jej tragedia stanie się przestrogą dla innych.