
Wzruszające sceny podczas pogrzebu Jacka Magiery. Na mszy żałobnej pojawili się m.in. Robert Lewandowski, Jan Urban i Dariusz Szpakowski. Słowa księdza podczas kazania poruszyły wszystkich obecnych. — Jacek był inny — rozpoczął o. Marcin Borządek.
W czwartek w samo południe rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Jacka Magiery. Były piłkarz i trener zmarł nagle w piątek 10 kwietnia.
Wzruszające słowa podczas pogrzebu Jacka Magiery. “Był ojcem dla wielu osób”
Msza rozpoczęła się od poruszających scen. W katedrze pojawił się prezydent Karol Nawrocki, który pośmiertnie odznaczył trenera Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Order odebrała żona, Magdalena Magiera. Wzruszające kazanie wygłosił o. Marcin Borządek. — Jak sięgnę pamięcią, nigdy nie rozmawiałem z Jackiem o sporcie. Nigdy nie rozmawialiśmy o piłce. Kiedy przyjeżdżałem, żeby porozmawiać, widziałem go, jak gra w piłkę z dzieciakami. Naprawdę miał 100 proc. uwagi dla swoich najbliższych. Nie można go było odciągnąć od nich. Kochał Małgosię, kochał Jasia, kochał swoich kuzynów. Naprawdę to było wręcz niemożliwe, żeby go odciągnąć — powiedział.
Jacek był inny. To był człowiek, który potrafił zadzwonić i poprosić o modlitwę, czy chodziło o zdrowie któregoś zawodnika, czy jakieś problemy życiowe. On zawsze prosił o modlitwę. Czekał z telefonem w ręku na kontakt od swoich podopiecznych. Myślę, że tak naprawdę w głębi serca był ojcem dla bardzo wielu osób, bardzo wielu chłopaków. Potrafił dzielić czas, który miał dla rodziny i na innych, którzy potrzebowali jego słowa, jego pomocy, jego rady. Potrafił się zaopiekować tymi, którzy potrzebowali opieki — mówił ksiądz.
On inaczej patrzył na ludzi. Patrzył trochę dalej. Mówił: “Wiesz, zawodnikiem, piłkarzem będziesz dziesięć lat, ale człowiekiem będziesz całe swoje życie”. On widział więcej, widział trochę dalej — dodawał.