
Pojawiły się nowe informacje w śledztwie dotyczącym tragicznej śmierci Łukasza Litewki. Jak potwierdza w rozmowie z “Faktem” prok. Bartosz Kilian, niewykluczone, że konieczne będzie przeprowadzenie eksperymentu procesowego. Chodzi o sprawdzenie, ile dokładnie czasu zajmuje pokonanie trasy z miejsca, z którego wyruszył podejrzany kierowca, do punktu, w którym doszło do potrącenia.
Do wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka, doszło w czwartek na ulicy Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. O godzinie 13:17 służby otrzymały zgłoszenie. Wykonał je świadek, który przybył na miejsce, lecz zadzwonił z telefonu podejrzanego kierowcy. Jak później zeznał, mężczyzna nie był w stanie samodzielnie i skutecznie korzystać z telefonu.
Śledztwo po śmierci Łukasza Litewki. Nowe informacje
Wciąż nie ustalono dokładnej godziny potrącenia, choć — jak informuje rzecznik prokuratury w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian — “okno czasowe zostało już zawężone”. Zestawiane są dane dotyczące odległości między miejscem pracy 37-latka a miejscem zdarzenia.
Aby precyzyjnie określić moment wypadku, konieczna jest analiza zabezpieczonych danych, w tym telefonów podejrzanego oraz ofiary — posła Łukasza Litewki. Funkcjonariusze czekają również na wyniki innych kluczowych badań: pełną opinię po sekcji zwłok, wyniki badań toksykologicznych, opis stanu psychofizycznego 57‑latka oraz opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków.
Śmierć Łukasz Litewka. Prokuratura rozważa eksperyment
Jak ustalił “Fakt”, jeśli zebrane materiały nie pozwolą jednoznacznie ustalić konkretnej minuty tragedii, śledczy przeprowadzą eksperyment procesowy. — Taka ewentualność jest rozważana — potwierdza prok. Bartosz Kilian. W ramach eksperymentu odtworzona zostałaby trasa z miejsca, które opuścił podejrzany, do punktu, w którym doszło do potrącenia.
W pierwszej kolejności chcemy ustalić ten czas na podstawie innych dowodów. Jednak jeśli okażą się niewystarczające, nie wykluczamy przeprowadzenia eksperymentu — podkreśla prokurator. Dodaje, że kluczowe znaczenie mają dane cyfrowe z telefonów, które przemieszczały się wraz z ofiarą i podejrzanym. Przypomnijmy, że kierowca po wpłaceniu poręczenia w wysokości 40 tys. zł opuścił areszt. Podejrzany jest pod ochroną policji.
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki. Poseł spoczął na cmentarzu w Sosnowcu
Tragicznie zmarły poseł Lewicy Łukasz Litewka został pochowany w środę na cmentarzu parafialnym w Sosnowcu. Pogrzeb miał charakter państwowy. Podczas mszy biskup sosnowiecki Artur Ważny podkreślił, że żegnany polityk pokazywał, że prawdziwe dobro nie potrzebuje wielkich słów ani politycznych barw.
36-letni parlamentarzysta był znany z działalności społecznej i charytatywnej — jego fundacja TeamLitewka pomagała m.in. chorym dzieciom, zwierzętom oraz osobom poszkodowanym w wypadkach. Uroczystości zorganizowała Kancelaria Sejmu. Wzięli w nich udział bliscy oraz najważniejsi przedstawiciele władz państwowych, w tym prezydent Karol Nawrocki, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz premier Donald Tusk.