
Natalia Karczmarczyk jeszcze przed rozpoczęciem 18. edycji “Tańca z gwiazdami” była typowana na faworytkę do zdobycia Kryształowej Kuli. Inne influencerki, które w przeszłości brały udział w programie, radziły sobie bowiem znakomicie. Tymczasem Natsu póki co plasuje się na dole tabeli. Jak przyznała w najnowszym wywiadzie, jeśli to się nie zmieni w najbliższym odcinku, obawia się, że może nie dać rady.
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Natsu nie radzi sobie najlepiej w “TzG”
Choć za nami dopiero dwa odcinki 18. edycji “Tańca z gwiazdami”, to już powoli można wywnioskować, kto dobrze radzi sobie na parkiecie i pretenduje do zwycięstwa, a kto niekoniecznie.
Jako pierwsza z show odpadła Małgorzata Potocka, która nie zachwyciła jurorów swoim tańcem. Za dwa wykonania zdobyła łącznie 44 punkty.
Tyle samo oczek zebrała Natalia Karczmarczyk, tyle że Natsu wciąż jest w programie. W najbliższą niedzielę zatańczy kolejny taniec i z pewnością da z siebie wszystko. Czy uda jej się w końcu choć trochę przekonać do siebie jurorów? Tego póki co nie wiadomo. Influencerka jednak sama ma pewne obawy o swój dalszy los w programie…
Obawia się, że może nie dać rady
Natsu w rozmowie z Eską została zapytana o kwestie randkowe. Nie jest bowiem tajemnicą, że jakiś czas temu rozstała się z Marcinem Dubielem i obecnie jest singielką.
Wprost jednak przyznała, że obecnie nie myśli nawet o randkowaniu i nie skupia się na mężczyznach ani nie rozmyśla o tym, jaki jest jej typ.
“Teraz to już nie mam żadnego typu, teraz mam tryb ‘Taniec z gwiazdami’. Wszystkie romanse (…) schodzą na drugi plan” – powiedziała.
Influencerkę bardzo uwiera fakt, iż znajduje się na dnie tabeli. W tym samym wywiadzie przyznała, że spędza jej to sen z powiek. Wyraziła również obawę, czy da radę, jeśli znów dostanie najmniejsze noty od jurorów.
“Ja mam inne problemy teraz, nie mogę być ostatnia. Jeśli trzeci odcinek z rzędu będę na dole tabeli, to nie dam rady. Chciałabym poczuć, że robię coś dobrego tutaj, ze się rozwijam, że mi wychodzi” – powiedziała smutno.
Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki, by poszło jej znacznie lepiej niż poprzednio.