
Zdzisław w poprzednim sezonie “Sanatorium miłości” został królem turnusu. Otwarty i radosny mężczyzna szybko po programie poznał miłość swojego życia. W najnowszym programie “Życie po Sanatorium miłości” wyjawił, że jego związek należy już do przeszłości.
“Sanatorium miłości”. Uczestnicy 7. edycji znaleźli miłość
“Sanatorium miłości” jest dla wielu uczestników szansą na zmianę życia. Niektórzy poznają nowych przyjaciół, inni z kolei zakochują się. Wielu uczestników dopiero po programie poznaje miłość swojego życia. Tak było w przypadku Stanisława z 7. edycji programu, który poznał Bogusię. Kobieta rozpoznała uczestnika randkowego show na spacerze i zagadnęła go. Dzisiaj jest jego żoną. Również inni uczestnicy “Sanatorium miłości” 77 pochwalili się nowymi związkami po programie. Małgosia z Toskanii, Grażyna z Krzczonowic i Zdzisław z Gryfina nie mogli nachwalić się, swoim szczęściem. Niestety już dwóch przypadkach związki się zakończyły.
Jakiś czas temu Grażyna z “Sanatorium miłości” 7 rozstała się z partnerem. Para była już zaręczona, a Grażyna i Kazimierz nawet odwiedzili wspólnie “Pytanie na śniadanie” gdzie opowiadali o swoich planach. Mimo to Grażyna zerwała zaręczyny.
“Sanatorium miłości”. Zdzisław zakochał się po programie
Podobnie Zdzisław Obst, który brał udział w 7. edycji “SM”, jeszcze do niedawna był w związku. Tak opowiadał o poznanej w Ciechocinku Wiesławie:
“Poznałem wspaniałą kobietę. Była na tym samym turnusie. Od razu wpadła mi w oko. Zacząłem działać (…). Nie znając kobiety, podszedłem – a wcześniej widziałem ją na dancingu, jak tańczyła z innym partnerem – i mówię: słuchaj, ten facet ci do pięt nie sięga. I poszedłem. Dopiero na drugi dzień się sytuacja rozwinęła dość mocno.”
“Sanatorium miłości”. Zdzisław rozstał się z ukochaną
W najnowszym odcinku programu “Życie po Sanatorium miłości” Zdzisław wyjawił, że ta relacja należy już do przeszłości. Zdzisław Obst nie krył smutku przed kamerami TVP:
“Wspaniale spędzaliśmy czas. Było pięknie. Nigdy się nie pokłóciliśmy. Było super. A tutaj z dnia na dzień… nie ma związku. Znowu jakby wpadłem w mały dołeczek. No, co zrobić. Życie toczy się dalej…” – mówił ze smutkiem.