
Piotr K., były funkcjonariusz SOP podejrzany o zabójstwo swojej 4-letniej córki i usiłowanie zabójstwa innych członków rodziny w Ustce, pozostanie w areszcie przez kolejne trzy miesiące. Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Słupsku. — To wciąż rozwojowe śledztwo, badana jest szeroko sytuacja życiowa oskarżonego — przekazał “Faktowi” mec. Bartosz Fieducik, adwokat Piotra K.
Był mroźny poniedziałkowy wieczór, 26 stycznia br. Piotr K., wówczas jeszcze czynny funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, wraz z żoną i dziećmi spędzał ferie zimowe u swoich teściów w Ustce (woj. pomorskie). Tego wieczora rodzina grała w karty i nic nie zapowiadało tragedii. W pewnym momencie Piotr K. udał się do kuchni. Po chwili wyszedł z niej z nożem i zaatakował bliskich.
Ustka. Przedłużono areszt dla Piotra K. Śledczy czekają na kluczową opinię
— Około godz. 21.30, po zakończonej grze w karty, w mieszkaniu teściów nagle zaatakował nożem całą rodzinę. Czteroletnia córka mężczyzny, której zadał 14 ciosów nożem w okolice klatki piersiowej, mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji zmarła, natomiast jego żona, teściowie oraz syn trafili do szpitali z licznymi ranami ciętymi i kłutymi zadanymi nożem. Wcześniej osoby te, mimo odniesionych obrażeń, uciekły z mieszkania — przekazał prok. Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku
Piotr K. został zatrzymany tego samego dnia na miejscu zbrodni. Prokuratura przedstawiła mu zarzut zabójstwa oraz zarzuty usiłowania zabójstwa czterech kolejnych osób. Podczas przesłuchania 44-latek przyznał się do winy, jednak gdy śledczy pytali go o motywy zbrodni, milczał jak grób.
Piotr K. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Teraz Sąd Okręgowy w Słupsku, po rozpoznaniu wniosku prokuratury, przedłużył mężczyźnie areszt o kolejne trzy miesiące, czyli do 25 lipca 2026 r.
Śledczy wciąż czekają na kluczową opinię biegłych psychiatrów, która ma odpowiedzieć na pytanie o poczytalność sprawcy.
— W sprawie prokuratura wciąż oczekuje na sporządzenie przez dwóch biegłych psychiatrów opinii psychiatrycznej na temat stanu poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Powyższa opinia ma zostać wydana po przeprowadzonym wcześniej jednorazowym badaniu w warunkach ambulatoryjnych — informuje prok. Paweł Wnuk.
Zabójstwo w Ustce. Piotr K. był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków
Badania fizykochemiczne wykazały, że Piotr K. w chwili ataku na rodzinę był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków ani innych środków psychoaktywnych. Co zatem pchnęło go do tak brutalnej zbrodni? Czy iskrą zapalną mogły być problemy w małżeństwie, z którymi podobno Piotr K. i jego żona borykali się od dłuższego czasu?
To wciąż rozwojowe śledztwo. Gromadzony jest materiał dowodowy, badana jest szeroko sytuacja życiowa oskarżonego — przekazał “Faktowi” mec. Bartosz Fieducik, adwokat Piotra K.
44-latek po tragicznych zdarzeniach w Ustce został błyskawicznie wydalony ze Służby Ochrony Państwa. Mimo 23-letniego stażu służby i nienagannych badań okresowych przeprowadzonych w październiku 2025 r., formacja podjęła radykalne kroki.
Piotr K. służył w Warszawie i nie brał udziału w bezpośredniej ochronie najważniejszych osób w państwie. W przeszłości nigdy nie był karany sądownie.
Za zabójstwo córki i usiłowanie zabójstwa pozostałych członków rodziny grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.